Temat *
Autor *
E-mail
Treść *
Kod * Obrazek CaptchaWygeneruj inny
   
 

Magda i Maciek: Do zobaczenia !

Minęło 30 dni od mojego pobytu w Dylach i już tęknię za harmonia , ciszą i pięknem okolicy. Niebywale urokliwe miejsce, które przyciąga i wciąga tak, że budząc się w wielkim mieście chce tam wrócić. Pierwszy raz w życiu pogłaskałam w Dylach kozy z którymi mogłam porozmawiać na ławce, spróbowałam kuchni biłgorajskiej, poznałam niezwykle życzliwych ludzi. Opoką Dyli jest Pan Marek - można powiedzieć MISTRZ CEREMONII, z mistrzowską precyzją dba o samopoczucie swoich Gości i zapewnienie im atrakcji. Dziękuję Panie Marku za naukę na spływie kajakowym - to dzięki Panu płynę na kolejny spływ bo już się nie boję i wiem jakie to fantastyczne uczucie i relaks w odcięciu  od świata! Żałuję, że nie skorzystałam z lekcji jazdy na koniach ale co się odwlecze... następnym razem bo zamierzam do Was powrócić i nie straszne mi już te 600 km :) Dziękuję też w imieniu Maćka który czuł się u Was przewybornie ! Pozdrawiam ciepło i do zobaczenia!

czwartek, 31, lipiec 2014

Marta, Magda i Mateusz: Zaskakująca "Azja"

Do Dylandii zawitałam razem z chłopakiem i siostrą. Nigdy w życiu nie wypuściłam się tak daleko na wschód Polski, więc przed wyjazdem przekonana byłam, że jadę do "Azji" Jakże bardzo się myliłam! ;) Cudowne tereny wokół Dyl, przepiękna przyroda. Nie przypuszczałam, że Roztocze jest tak malowniczym miejscem. Mimo wszystko moje jakiekolwiek watpilwosci co do wschodu naszego kraju nie były jednocześnie watpliwosciami co do Dylandii. Widziałam zdjęcia, wiedziałam o wszelkich atrakcjach zapewnianych przez Pana Marka, jednak rzeczywistość przerosła moje wyobrażenia. Drugiego tak relaksujacego i spokojnego miejsca ze świeca można by szukać, przy czym nie oznacza to, że dla żadnych atrakcji nie znajdzie się tam pole do popisu! Mnie osobiście urzekło pole do gry w siatkówkę, idealnie sprawdzajace sie do gry w badmintona. :D Niestety nasz wyjazd byl na tyle krotki, że nie udało się nam skorzystac z sauny, ale sama jej obecność i wyglad zaskakuja bardzo na plus. Mam nadzieję, że następnym razem się nam to uda, bo oczywiście jaknajszybciej, przy sprzyjajacych wiatrach, zawitamy na Dyle po raz kolejny ;) 

Bardzo, bardzo, bardzo polecamy i dziękujemy za wspaniała gościnę! M.M.M.

wtorek, 29, lipiec 2014

Kasia S.: Mistrzostwo świata :)

Dyle... Niby niepozorne miejsce, które odwiedzałam jedynie w celu grzybobrania. Jak się jednak okazuje, miejsce to ma o wiele więcej atrakcji i to jakich ! Gospodarstwo pana Marka to mój raj na ziemi. Piękna okolica, potulne zwierzęta i cudowna amosfera tworzona przez przemiłych i otwartych właścicieli i gości nadaje temu miejscu niepowtarzalny urok. Nauczyłam się tak wielu rzeczy, dyscypliny, cierpliwości i przede wszystkim radości z nawet najmniejszych czynności takich jak zabawa z Sznytkiem, Tobim i Bosym czy też karmienie koników i kóz. Dzięki temu wyjazdowi na kilka dni porzadnie wypoczęłam, nauczyłam się jeździć konno i poznałam wspaniałych ludzi. Mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczymy się w tym samym składzie, bo ekipa była fantastyczna :) Pan Marek to swój chłop, z którym świetnie się rozmawia i słucha się jego opowieści. Człowiek ma wspaniała rękę do zwierzat, szczególnie do koni, które kocha i poświęca im bardzo wiele czasu i cierpliwości. Miejsce cudne, wrócę tam bardzo szybko :) Po prostu SIWY DYM :) !

czwartek, 10, lipiec 2014

Monika M.: Magiczne miejsce

Wspaniali ludzie i wspaniała atmosfera. Jeszcze przez długi czas będę tęsknić i wspominać te kilka dni. Wszyscy jak jedna wielka rodzina. A z pana Marka, to taki chłop, że siwy dym! Madry, pracowity i przesympatyczny człowiek. Dzięki panu ja i moja przyjaciólka Kasia mamy świetny start na naukę jazdy konnej. 
Na pewno będziemy do pana wracać, choćby po to żeby chwilkę posiedzieć. Mam nadzieję, że za jakiś czas obie będziemy śmigać na koniach jak ułanki a nie pokraki! :D
Pozdrawiam serdzecznie!

czwartek, 10, lipiec 2014

Ela F.: Niezapomniany czas...

Witam Was serdecznie i pewnie sie oboje zdziwicie tym meilem ale Ja chcialam Wam podziekować za ten mily wieczór i za atmosferę, za klimat jaki tworzycie w tym przepięknym zakątku.Ciesze się Asiu że poznałam Waszych znajomych, czułam sie świetnie. Jestem zachwycona i zauroczona tym miejscem i tym że jeszcze można sptkać w najbardziej nieoczekiwanych momentach ciekawych ludzi.No oczywiście nie ulega wątpliwości że ten zakątek stworzyłeś Ty Marku, jeśli ktoś umie patrześ to w tym wszyskim zobaczy twój charakter, twoją wrażliwą duszę, twoje oczekiwania i pragnienia. Jestes jak zdobywca.począwszy od przedmitow które zgromadziłeś, skończywszy na twoich malunkackach i wystroju. Z pewnością będę polecać to miejce a jest mnóstwo ludzi, którzy szukają takiego zacisza. Jestem juz w Karpaczu. Pozdrawiam Was serdecznie i Waszych znajomych z którymi mialam przyjemność spędzić ten wieczór no i oczywiście rodziców Asi. Było super!!! Polecam gorąco to miejsce. Wszystkiego dobrego!!!

wtorek, 03, czerwiec 2014

 

Powered by Phoca Guestbook